W pigułce
- Gruntownie odświeżona Kia XCeed MY’27, zamówienia w Polsce już otwarte
- Cena promocyjna od 99 900 zł (zawiera rabat gotówkowy 5000 zł, cena bazowa 104 900 zł)
- Najtańsza wersja: 1.0 T-GDI 115 KM z 6-biegowym manualem, odmiana M
- Mocniejsze jednostki: 1.6 T-GDI 150 KM i 180 KM, wyłącznie z automatem DCT
- Nowy kokpit z podwójnym ekranem panoramicznym 12,3″ + 12,3″
- Rozszerzony pakiet ADAS, bogatszy standard (wartość dodatkowych elementów w bazie ok. 2500 zł)
- Trzecie miejsce w polskiej gamie Kia w 2025 roku, blisko 3400 rejestracji
Bestseller pod presją
XCeed od lat plasuje się w ścisłej czołówce najchętniej wybieranych Kii w Polsce, w 2025 roku zarejestrowano ich nad Wisłą blisko 3400, co dało modelowi trzecie miejsce w gamie marki, za Sportage i Ceedem. To tłumaczy, dlaczego Kia potraktowała ten facelifting poważnie. Kompaktowy crossover segmentu C to jeden z najbardziej zatłoczonych i konkurencyjnych fragmentów rynku, a XCeed wchodzi w kolejny rok życia w momencie, gdy klasyczny Ceed w wariancie hatchback i kombi zastępowany jest nowym modelem K4. XCeed zostaje w ofercie jako osobna, wyżej zawieszona propozycja i musi udowodnić, że wciąż ma czym bronić swojej pozycji.
Design i stylistyka
Modernizacja nadwozia wpisuje się w aktualny język projektowy Kia, opisywany hasłem „Przeciwieństwa, które się uzupełniają”. To jeden z głębszych faceliftingów w historii modelu. Przeprojektowano maskę, zderzaki, reflektory i błotniki, co nadało autu bardziej zdecydowany wyraz. Do gamy weszły też nowe wzory felg w rozmiarach 16 i 18 cali. Sylwetka pozostała jednak wierna koncepcji XCeeda: to wciąż kompaktowy crossover o długości około 4,4 metra, z bagażnikiem o pojemności 426 litrów.
Wnętrze i technologie
Największa zmiana rozgrywa się w kabinie. XCeed dostał nowy cyfrowy kokpit, którego centralnym elementem jest podwójny ekran panoramiczny 12,3 cala plus 12,3 cala, odpowiadający za zegary i system multimedialny. To skok technologiczny, który zbliża model do nowszych aut w gamie Kia.
Rozbudowano także wyposażenie standardowe. Producent wycenia wartość dodatkowych elementów w wersji bazowej na około 2500 zł względem poprzednika. Do tego dochodzi rozszerzony pakiet systemów wspomagających kierowcę ADAS, mających poprawić bezpieczeństwo czynne i świadomość sytuacyjną za kierownicą. Przeprogramowano również system Drive Mode Select, tak by tryby Normal i Sport wyraźniej się od siebie różniły.
Napęd i gama silników
Ofertę otwiera trzycylindrowa, turbodoładowana jednostka 1.0 T-GDI o mocy 115 KM, współpracująca z 6-biegową skrzynią manualną. To wariant nastawiony na niskie zużycie paliwa i miejską codzienność. Wyżej stoją mocniejsze silniki 1.6 T-GDI w odmianach 150 KM oraz 180 KM, sparowane wyłącznie z 7-biegową, dwusprzęgłową przekładnią automatyczną DCT.
| Silnik | Moc | Skrzynia | Charakter |
|---|---|---|---|
| 1.0 T-GDI | 115 KM | 6-biegowy manual | wariant wejściowy, ekonomiczny |
| 1.6 T-GDI | 150 KM | 7-biegowy automat DCT | mocniejszy, dynamiczny |
| 1.6 T-GDI | 180 KM | 7-biegowy automat DCT | topowa jednostka gamy |
Materiały prasowe nie podają osiągów ani zużycia paliwa poszczególnych wersji. Oferta silnikowa jest w pełni benzynowa.
Cena i dostępność
Aktualny cennik obowiązuje od 1 lipca 2026 roku. Cena promocyjna od 99 900 zł dotyczy wersji M z silnikiem 1.0 T-GDI 115 KM i zawiera rabat gotówkowy 5000 zł, cena bazowa tego wariantu to 104 900 zł. Promocja obowiązuje do 30 września 2026 roku lub do wyczerpania zapasów. Kia dokłada do tego pakiet finansowania: Kredyt 50/50 z RRSO 0 procent oraz leasing dla przedsiębiorców. Ostateczną cenę i specyfikację konkretnego egzemplarza, a także termin odbioru, trzeba potwierdzić u dealera, bo zależą one od silnika, wersji, lakieru i puli aut przypisanej sprzedawcy.
Komentarz redakcji
Cała komunikacja tej premiery kręci się wokół jednej liczby: 99 900 zł. To sprytny zabieg marketingowy, bo psychologiczna granica stu tysięcy działa na wyobraźnię, ale warto czytać ją z gwiazdką. Kwota zawiera pięć tysięcy rabatu i dotyczy najtańszej wersji z ręczną skrzynią, więc realna cena katalogowa jest wyższa, a każdy, kto sięgnie po automat i mocniejszy silnik, szybko odjedzie od tego progu. To standardowa praktyka w segmencie i nie zarzut, ale odpowiedzialny opis powinien to rozróżnienie pokazać.
Ciekawsze jest to, co Kia zrobiła z samym autem. Podwójny ekran 12,3 cala w kompaktowym crossoverze i rozbudowany pakiet ADAS to wyposażenie, które jeszcze niedawno kojarzyło się z klasę wyżej. Doposażenie wersji bazowej o zawartość wartą około 2500 zł sugeruje, że marka gra tu wartością, nie tylko ceną wywoławczą. To rozsądna strategia dla modelu, który sprzedaje się dobrze właśnie dlatego, że oferuje konkretną porcję auta za rozsądne pieniądze.
Pozostaje jednak pytanie, na które sam producent na razie nie odpowiada. W materiałach brakuje osiągów, zużycia paliwa i realnych danych o zachowaniu przeprogramowanego podwozia. XCeed MY’27 wygląda na dojrzały, przemyślany facelifting bestsellera, ale czy dojrzałość przełożyła się na to, jak auto jedzie, zweryfikuje dopiero jazda, nie cennik.

Jeden komentarz
Pingback: Wyprzedaż Kia 2026: rabaty do 66 000 zł, ceny i raty