Kia Sorento po faceliftingu to jedno z tych aut, które sam rozważam do zakupu dla rodziny i właśnie dlatego przetestowałem je bez ściemy. Zapakowałem trójkę dorosłych, dwoje dzieci w fotelikach i bagaże po pachy, po czym pojechałem z okolic Warszawy na Lubelszczyznę. Zero jazd salonowych na pół godziny. W tym teście Kia Sorento sprawdzam realne spalanie na trasie, mierzę bagażnik miarką przy 5, 6 i 7 fotelach oraz odpowiadam na najważniejsze pytanie: czy hybryda 1.6 daje radę w tak dużym SUV-ie i czy warto ją kupić.
Jeśli wolisz obejrzeć – pełny test wideo znajdziesz na naszym kanale YouTube https://www.youtube.com/watch?v=lPTYIY1dDZA. Poniżej wersja tekstowa, z wszystkimi liczbami i wnioskami.
Kia Sorento 2026 (MY27) – najważniejsze informacje w skrócie
Zanim przejdziemy do szczegółów, garść konkretów dla tych, którzy szukają szybkiej odpowiedzi:
- Wersja testowa: Kia Sorento 1.6 T-GDI HEV (klasyczna hybryda), napęd AWD, wyposażenie Prestige Line
- Moc układu hybrydowego: 239 KM, 367 Nm
- Realne spalanie na trasie (pełny załadunek): 6,8 l/100 km na całej podróży (7,4 l ekspresówka, 6,2 l trasa krajowa)
- Bagażnik: 813 l (5 osób) / 179 l (7 osób) / do 1996 l po złożeniu drugiego rzędu
- Liczba miejsc: 6 lub 7 (do wyboru)
- Gwarancja: 7 lat lub 150 000 km
- Cena hybrydy: od 203 400 zł (napęd na przód), od 212 400 zł (AWD)
A teraz po kolei.

Design – czy facelifting wyszedł Sorento na dobre?
Lifting dotknął przód najmocniej i to tutaj widać najwięcej pracy. Maska jest nowa, mocniej wyprofilowana, a logo Kia przeniesiono na pokrywę silnika – dzięki czemu grill stał się czystą, jednolitą płaszczyzną z trójwymiarową siatką. Reflektory ustawiono pionowo (stylistyka „Vertical Cubes”), a kierunkowskazy działają sekwencyjnie.
Mój egzemplarz testowy miał niebieski lakier, który przy słońcu potrafi przejść w ciemny fiolet, a bez niego wygląda niemal czarno. Do dużego, dostojnego SUV-a – strzał w dziesiątkę.
Całościowo przód nowej Kii Sorento wygląda bardziej globalnie. To projekt bezpieczny, poprawny, zaprojektowany tak, by zadziałał w Polsce, Korei i USA jednocześnie. Stracił trochę wyrazistości, ale zyskał uniwersalność — i w porównaniu z kanciastym, kontrowersyjnym Hyundaiem Santa Fe (bliźniakiem technicznym) wielu klientów uzna, że Sorento narysowano po prostu sprawniej.
Tył również mocno przerobiono: pionowe lampy z ukośnymi diodami, ukryta wycieraczka tylnej szyby i sekwencyjne kierunkowskazy. Całość jest spójna – czego, powiedzmy sobie szczerze, brakuje dziś w niejednym aucie premium.
Wymiary Kia Sorento – czy zmieści się w garażu?
To pytanie pada często, więc odpowiadam konkretnie. Kia Sorento mierzy 4815 mm długości, 1900 mm szerokości i 1700 mm wysokości, przy rozstawie osi 2815 mm. To duże auto, ale wciąż poniżej pięciu metrów – zmieści się w typowym garażu.
Auto jest wysokie i to czuć przy wsiadaniu. Mam 186 cm wzrostu i momentami muszę nienaturalnie wysoko sięgać po klamkę. Drobiazg, ale warto wiedzieć.
Bagażnik Kia Sorento – pomiary miarką (5, 6 i 7 miejsc)
Tu robi się ciekawie, bo zamiast przepisywać dane z folderu, wziąłem miarkę. Oto, co pokazała pojemność bagażnika Kia Sorento w praktyce:
- 7 foteli (trzeci rząd rozłożony): około 37 cm długości do oparć trzeciego rzędu, ~130 cm szerokości (choć skrajne centymetry to wnęki) i niecałe 50 cm wysokości. Katalogowo to 179 l. Duży plus: roletka ma swoje miejsce i nie trzeba kombinować, gdzie ją schować.
- 6 osób (jeden fotel drugiego rzędu złożony): dodatkowo 110 cm długości i 56 cm szerokości.
- 5 osób (cały trzeci rząd w podłodze): 110 cm długości i 112 cm szerokości, plus około 18 cm we wnękach. Katalogowo 813 l.
- Drugi rząd złożony: do 1996 l.
Wniosek, który zmienił mój plan urlopowy: przy siedmiu osobach na pokładzie bagażnik praktycznie znika. 179 litrów to torba na zakupy i koniec. Mój wyjazd na urlop dla całej rodziny — dwa wózki, walizki, łóżeczko turystyczne — okazał się w tej konfiguracji niewykonalny. Skończyło się na pięciu osobach, z żoną na środkowym miejscu drugiego rzędu i trzecim rzędem złożonym jako bagażnik.
Jeśli więc planujesz wozić siedem osób z bagażem na dłuższe wakacje — od razu przygotuj hak z przyczepką albo bagażnik dachowy.
Wnętrze Kia Sorento – materiały, ekrany i sprytne rozwiązania
Pierwsze wrażenie po wejściu to zapach skóry Nappa (opcja w wersji Prestige Line) — od razu buduje aurę premium. Seryjnie dostajesz kombinację ekoskóry i materiału z recyklingu, więc jeśli w salonie poczujesz „zwykły” materiał, to normalne.
Materiały wykończeniowe są w większości dobre: skóra na boczkach drzwi, miękki materiał na górze, deska obszyta nicią. Twarde plastiki znajdziesz w dolnych partiach — komuś przyzwyczajonemu do premium może to lekko zajeżdżać oszczędnością, ale spasowanie jest wzorowe. Nic nie skrzypi w trakcie jazdy, a ekran systemu trzyma się jak przyklejony. Jedyny grzesznik to piano black na konsoli — pali się od odcisków i rysuje od patrzenia. Klasyk.
Wśród sprytnych rozwiązań, które wyróżniają Sorento na tle konkurencji:
- Fotel komfortowy, który po godzinie jazdy sam dosuwa podparcia pod lędźwie i uda
- Fotel kierowcy odjeżdżający do tyłu po zgaszeniu silnika, by ułatwić wysiadanie
- Wysuwany podnóżek dla kierowcy i pasażera
- Rolety przeciwsłoneczne w tylnych drzwiach — bezcenne przy dzieciach
- Dwufunkcyjny panel pod ekranem: raz klimatyzacja, jednym dotknięciem multimedia
System multimedialny i CarPlay
Sorento w wersji Prestige Line dostaje dwa ekrany po 12,3 cala pod wspólną taflą szkła. Nowe cyfrowe zegary — mimo że zmieniono w zasadzie tylko czcionkę — kolosalnie poprawiają odbiór wnętrza względem wcześniejszej wersji czwartej generacji.
Apple CarPlay działa bezprzewodowo i w końcu na całą szerokość ekranu (a nie na dwie trzecie, jak w starszych Kiach). Jakość obrazu to prawdziwe full HD, system działa płynnie. Jedyny minus to głębokie menu — część ustawień systemów wspomagania siedzi trzy poziomy w głąb i nie zmienisz ich w trakcie jazdy.
System audio Bose — czy w końcu gra?
Kia przez lata montowała systemy Harman Kardon, które nie brzmiały tak, jak sugerowała naklejka. Teraz jest Bose z dwunastoma głośnikami — i w końcu daje radę. Dźwięk jest przestrzenny, ma dobry bas oraz czyste góry i środek. Meloman nie będzie rozczarowany.
Kia Sorento – 7 miejsc w praktyce. Czy dorosły usiądzie w trzecim rzędzie?
Drugi rząd to kanapa dzielona 60/40 (wolałbym trzy niezależne fotele) z zaczepami ISOFIX na skrajnych miejscach, podgrzewaniem, roletami, portami USB-C i regulacją kąta oparcia. Wygodnie.
Trzeci rząd to inna historia. Mam 186 cm i usiądę tam — ale kolana mam pod brodą, a nogi wysoko. Na pół godziny: przeżyję. Na dłuższą trasę: nie ma mowy. Wejście przez mechanizm „walk-in” jest proste, gorzej z wyjściem — otwór jest nieduży i trzeba się niemal czołgać.
Na duży plus zasługują udogodnienia trzeciego rzędu, bo wiele 7-osobowych aut oferuje tam wyłącznie fotel. W Sorento masz port USB-C przy każdym miejscu, boczne nawiewy z regulacją, uchwyty na kubki i schowek.
Jazda i spalanie Kia Sorento – czy hybryda 1.6 T-GDi daje radę?
Największe pytanie tego auta: czy silnik 1.6 poradzi sobie z prawie dwutonowym SUV-em? Odpowiedź: tak, w większości sytuacji. Przy płynnej jeździe ze stałą prędkością i w mieście (gdzie często jedziesz na elektryku) jest cicho, wygodnie i bezproblemowo.
Słabiej wypada dynamika przy szybkim wyprzedzaniu i na długich podjazdach — silnik wchodzi wysoko na obroty i czuć brak momentu. To nie jest auto do agresywnej jazdy. Tryb Sport nieco poprawia reakcję na gaz, ale fizyki nie oszuka.
| Odcinek | Prędkość | Spalanie |
|---|---|---|
| Ekspresówka (Warszawa–Janów Lubelski) | 115 km/h | 7,4 l/100 km |
| Trasa krajowa (Janów Lubelski–Zamość) | 70–90 km/h | 6,2 l/100 km |
| Trasa powrotna (Nałęczów–Warszawa) | mieszana | 6,3 l/100 km |
| Średnia z całej podróży | — | 6,8 l/100 km |
Na starcie, przy pełnym baku, komputer pokazywał 900 km zasięgu i estymacja okazała się bardzo wierna. To bardzo dobry wynik jak na duży, w pełni załadowany SUV. Hybryda 1.6 ma tu sens — do spokojnej, oszczędnej jazdy rodzinnej sprawdza się znakomicie.

Hamulce – jedyny realny minus w jeździe
Hamulce są ostre i czułe na górze skoku pedału, ale im bliżej zera, tym bardziej robią się gumowe (wina rekuperacji). Podjeżdżając na rondo nie zawsze czuję pewność, kiedy auto stanie. W rodzinnym aucie wolałbym większą przewidywalność.
Systemy bezpieczeństwa Kia Sorento
Sorento w standardzie oferuje aktywny tempomat, monitor martwego pola, asystenta unikania kolizji, Highway Drive Assist 2.0 i Surround View Monitor z widokiem 3D. Poduszek jest maksymalnie dziewięć.
HDA 2 sprawdza się na trasie szybkiego ruchu przyjemnie, choć automatyczna zmiana pasa reaguje z około dwusekundowym opóźnieniem. Asystent utrzymania pasa jest natomiast zbyt sugestywny — ściąga za bardzo do prawej krawędzi i przy omijaniu wysepek szarpie kierownicą. Świetnie sprawdza się za to wyświetlacz przezierny (HUD), który pokazuje prędkość, znaki, obiekty na drodze i odcinkowy pomiar prędkości.
Cennik Kia Sorento 2026 — którą wersję wybrać?
- Hybryda HEV: od 203 400 zł (przód), od 212 400 zł (AWD)
- Wersja testowa (Prestige Line AWD): 260 400 zł + dach panoramiczny 8 000 zł + cyfrowe lusterko 3 000 zł
- Hybryda plug-in PHEV (zawsze AWD): od 250 900 zł
- Diesel 2.2 CRDi: od 244 900 zł
Do każdej wersji standardowo 7 lat gwarancji lub 150 000 km — jeden z najmocniejszych argumentów Kii.
Moja rekomendacja: klasyczna hybryda to najrozsądniejszy wybór dla większości rodzin. Plug-in ma sens tylko przy codziennym ładowaniu w domu. Diesel zostaje opcją dla holujących przyczepę.
Kia Sorento – opinia i podsumowanie. Kupić czy nie?
Kia Sorento po liftingu to auto kompletne. Nie jest sportowe ani luksusowe, nie udaje premium — i właśnie dlatego wszystkie pieniądze poszły tam, gdzie w rodzinnym SUV-ie powinny: w przestrzeń, wyposażenie, napęd i gwarancję.
Czy wybiorę je dla swojej rodziny? Zdecydowanie zostaje na mojej krótkiej liście. Na nowe mnie nie stać, więc planuję używany egzemplarz w wieku 3–4 lat za 120–130 tys. zł. Jeśli masz budżet na nowe albo lekko używane — bierz bez wahania.
Kia Sorento 1.6 HEV 239 KM Prestige Line 2026 (MY27)
Zalety
- Bardzo dobre realne spalanie (6,8 l/100 km pod pełnym obciążeniem)
- Bardzo dobre realne spalanie (6,8 l/100 km pod pełnym obciążeniem)
- Fizyczne przyciski klimatyzacji i dobre audio Bose
- 7 lat gwarancji w standardzie
- Świetne wyciszenie i komfort na trasie
Wady
- Znikomy bagażnik przy 7 osobach (179 l)
- Nieprzewidywalne hamulce przy hamowaniu do zera
- Zbyt nachalny asystent pasa ruchu
- Ładowarka indukcyjna bez chłodzenia
-
Design9
-
Wnętrze i jakość9
-
Napęd i spalanie8.5
-
Komfort jazdy8.5
-
Stosunek ceny do wartości9
2 komentarze
Pingback: Kia Stonic - którą wersję kupić? Cennik i wersje 2027
Pingback: Wyprzedaż Kia 2026: rabaty do 66 000 zł, ceny i raty