Close Menu
    What's Hot

    Audi A2 e-tron kosztuje od 175 000 zł. Najciekawsza jest jednak najdroższa wersja

    18 września, 2026

    Škoda Epiq kosztuje od 112 900 zł. Ale najbardziej opłacalna wersja jest droższa

    18 września, 2026

    Kia EV3 GT, EV4 GT i EV5 GT: trzy elektryki ze sportowymi aspiracjami

    9 września, 2026
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Caringo – blog motoryzacyjny
    • Start
    • Nowości
    • Testy
    • Konfigurator
    • Porównania
    • Dane techniczne
    • Felietony
    • Marki
      • Kia
      • Hyundai
      • Skoda
      • Toyota
    YouTube Instagram Facebook
    Caringo – blog motoryzacyjny
    Start»Nowości i premiery»Genesis GV90 2027 ma 657 KM, drewnianą podłogę i nietypowe drzwi. Koreański flagowiec chce postraszyć Rolls-Royce’a
    Nowości i premiery

    Genesis GV90 2027 ma 657 KM, drewnianą podłogę i nietypowe drzwi. Koreański flagowiec chce postraszyć Rolls-Royce’a

    Genesis pokazał GV90, czyli swój pierwszy pełnowymiarowy, w pełni elektryczny flagowy SUV, i nie ma co owijać w bawełnę: to najbardziej ambitne auto, jakie ta koreańska marka premium kiedykolwiek zbudowała. Pod skórą kryje się 657 KM, największa bateria w historii koncernu Hyundai (123,5 kWh) i zasięg około 500 kilometrów, a nad nią luksusowe wnętrze z ogrzewaną podłogą z prawdziwego drewna, obracanymi fotelami i, w topowej wersji Neolun, drzwiami coach otwieranymi przeciwnie, bez słupka B. Genesis nie próbuje już być tańszą alternatywą dla europejskiego luksusu. Chce go zmusić do reakcji.
    Karol KAutor: Karol K24 sierpnia, 20267 min czytania
    Facebook Twitter Pinterest LinkedIn WhatsApp Reddit Tumblr Email
    Genesis GV90 2027, flagowy elektryczny SUV z sylwetką inspirowaną ceramiką moon jar i drzwiami coach
    Udostępnij
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    W pigułce

    • Pierwszy pełnowymiarowy, elektryczny flagowiec Genesis, oparty na koncepcie Neolun
    • Napęd: dwa silniki (przód 322 KM, tył 335 KM), łącznie 657 KM i 800 Nm, na cztery koła
    • Bateria 123,5 kWh (największa w historii koncernu Hyundai), architektura 800 V
    • Zasięg ok. 500 km (311 mil, wersja 7-osobowa), ładowanie DC do 350 kW, 10-80 proc. w 22 min
    • Nowa, dedykowana platforma flagowa eMP (Electric Mobility Prime)
    • Wymiary: długość ok. 5285 mm, rozstaw osi 3246 mm (dłuższy niż BMW X7)
    • Design inspirowany koreańską ceramiką moon jar, felgi 24″, światła Micro Lens Array
    • Topowa wersja GV90 Neolun z drzwiami coach bez słupka B (Neolun Arch Gate) i 4-osobowym Executive Suite
    • Ceny (USA, szacunkowe): standard od ok. 100 tys. dol., Neolun ok. 150 tys. dol. Rynek od początku 2027

    Genesis dorósł do flagowca

    Żeby zrozumieć wagę tego auta, trzeba spojrzeć na drogę, jaką przeszedł Genesis. Marka powstała niewiele ponad dekadę temu jako ambitna próba stworzenia przez koncern Hyundai globalnego gracza w segmencie premium, a jej korzenie sięgają skromnego Hyundaia Excel, pierwszego auta grupy na rynku amerykańskim sprzed czterdziestu lat. GV90 to symboliczne zwieńczenie tej drogi: pierwszy prawdziwy flagowiec, zbudowany nie po to, by być alternatywą dla kogoś, lecz by definiować luksus po swojemu.

    I nie są to puste słowa. GV90 celuje wprost w najwyższą półkę, w Mercedesa EQS SUV, elektrycznego Range Rovera, Cadillaca Escalade IQ, a w wersji Neolun otwarcie zaczepia nawet Rolls-Royce’a. To auto zbudowane na zupełnie nowej, dedykowanej flagowcom platformie eMP, z listą rozwiązań, które jeszcze kilka lat temu brzmiałyby jak fantazja z auta koncepcyjnego. Genesis wyraźnie doszedł do momentu, w którym nie prosi już, by rozważać go obok tradycyjnych marek luksusowych. Buduje auta, które mają zmusić te marki do odpowiedzi.

    Design: koreańska ceramika na kołach

    Stylistyka GV90 czerpie z rodzimej, koreańskiej tradycji, i to dosłownie. Genesis mówi, że proporcje i powierzchnie nadwozia zainspirowano naczyniem moon jar, tradycyjną koreańską ceramiką znaną z prostoty i elegancji, o charakterystycznym, jajowatym kształcie. Efektem jest bryła gładka, dostojna i wyraźnie inna niż kanciasta agresja wielu rywali.

    Przód

    Twarz auta definiuje firmowa, dwuliniowa sygnatura świetlna Genesis, tym razem z nowymi reflektorami Wing Face z technologią Micro Lens Array, gładko zintegrowanymi z nadwoziem. Do tego dochodzi charakterystyczna, siatkowa struktura G-Matrix. Całość jest elegancka i rozpoznawalna, bez krzykliwości.

    Bok i tył

    Sylwetka jest długa i dostojna, na 24-calowych felgach, z gładko licowanymi szybami. To auto ogromne: przy około 5285 mm długości i rozstawie osi 3246 mm jest większe od swojego najbliższego rywala, Mercedesa EQS SUV, ma rozstaw osi dłuższy niż BMW X7 i tylko o kilka centymetrów krótszy niż Rolls-Royce Cullinan. Rozmiar jest tu częścią przekazu.

    Wnętrze: drewno, kaszmir i kamień

    To we wnętrzu GV90 pokazuje pełnię ambicji. Standardowa, siedmioosobowa wersja to już bogato wyposażony, trzyrzędowy SUV, ale prawdziwy popis zaczyna się w topowej odmianie Neolun z czteroosobowym układem Executive Suite. Genesis oferuje tam rzeczy, których nie powstydziłby się Rolls-Royce: ogrzewaną podłogę z prawdziwej okleiny drewnianej w drugim rzędzie, przegrodę oddzielającą kabinę od bagażnika, elektryczne rolety, lodówkę oraz sześciostrefowy szklany dach Smart Vision Roof, który potrafi regulować swoją przezroczystość.

    Do tego dochodzą fotele obracane o 180 stopni po zaparkowaniu, ułatwiające rozmowy w kabinie, wykończenia z kaszmiru i kamienia, elektryczny drążek zmiany biegów, rozkładany ekran kinowy oraz jedna z ciekawszych nowości bezpieczeństwa, poduszka powietrzna osłaniająca cały szklany dach w razie dachowania. Consumer Reports zauważa, że cokolwiek GV90 dzieli z Hyundaiem Ioniq 9 czy Kią EV9, kryje się to głęboko pod skórą i powierzchniami wnętrza, bo w kabinie to auto gra w zupełnie innej lidze.

    Drzwi coach, czyli największy popis

    Najbardziej efektownym elementem GV90 są drzwi w wersji Neolun. System o nazwie Neolun Arch Gate to prawdziwe drzwi coach: przednie otwierają się klasycznie, a tylne przeciwnie, do tyłu, przy czym, w odróżnieniu od Rolls-Royce’a Cullinan, auto nie ma tradycyjnego słupka B między pierwszym a drugim rzędem. Efekt przy wsiadaniu jest spektakularny, cała boczna strona auta otwiera się na oścież.

    Rozwiązanie to rodzi oczywiste pytanie o sztywność i bezpieczeństwo, i Genesis wyraźnie o tym pomyślał. Kabinę wzmocniono klatką bezpieczeństwa o 1,5 raza grubszą niż w zwykłych autach, z rur ze stali o wysokiej wytrzymałości i konstrukcyjnej pianki. To pokazuje, że drzwi coach nie są tu tylko efekciarskim gestem, lecz przemyślaną konstrukcją.

    Napęd, bateria i osiągi

    Sercem GV90 są dwa nowe silniki elektryczne, każdy z własnym elektronicznie sterowanym mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu.

    ParametrGenesis GV90
    Silnik przedni322 KM, 350 Nm
    Silnik tylny335 KM, 450 Nm
    Moc łączna657 KM, 800 Nm
    Napędna cztery koła
    Bateria123,5 kWh, architektura 800 V
    Zasięg (7-os.)ok. 500 km (311 mil, testy USA)
    Ładowanie DCdo 350 kW, 10-80 proc. w 22 min
    Długość / rozstaw osiok. 5285 mm / 3246 mm
    Zawieszeniewielokomorowe pneumatyczne, adaptacyjne

    Łącznie daje to 657 KM i 800 Nm, z napędem na obie osie. Bateria o pojemności 123,5 kWh jest największą, jaką kiedykolwiek zastosowano w aucie koncernu Hyundai, i zapewnia zasięg około 500 kilometrów w wersji siedmioosobowej. To nie jest wynik bijący rekordy, bo część rywali jedzie dalej, ale dzięki architekturze 800 V ładowanie jest błyskawiczne: od 10 do 80 procent w zaledwie 22 minuty na ładowarce 350 kW, czyli w tempie znanym z Hyundaia Ioniq 9 i Kia EV9. Auto jeździ na wielokomorowym zawieszeniu pneumatycznym z adaptacyjnym tłumieniem, przestrojonym pod miękką, kontrolowaną jazdę, i szeroko wykorzystuje aluminium w nadwoziu, by okiełznać niemałą masę.

    Cena i dostępność

    Genesis nie podał jeszcze oficjalnych cen. Renomowane źródła amerykańskie szacują, że standardowa, trzyrzędowa wersja z klasycznymi drzwiami wystartuje w okolicach niskich stu tysięcy dolarów, a topowa Neolun z drzwiami coach, bliższa filozofii ultraluksusowego Maybacha, około 150 tysięcy dolarów. Sprzedaż ma ruszyć na początku 2027 roku, a topowa Neolun zadebiutuje w limitowanej wersji First Edition z czteroosobową kabiną VIP. Polska cena i dostępność nie są znane, a warto pamiętać, że Genesis wciąż buduje swoją obecność w Europie, więc kwoty w złotówkach na moment publikacji pozostają niewiadomą.

    Komentarz redakcji

    GV90 to auto, które robi coś, czego jeszcze kilka lat temu nikt by się po koreańskiej marce nie spodziewał: wchodzi bez kompleksów na najwyższą półkę luksusu i wygląda, jakby naprawdę tam pasowało. Największą siłą tego auta nie są nawet konkretne dane, lecz pewność siebie, z jaką Genesis definiuje własną wizję flagowca. Inspiracja koreańską ceramiką zamiast kopiowania niemieckich wzorców, drzwi coach bez słupka B, ogrzewana drewniana podłoga, obracane fotele, to wszystko pokazuje markę, która nie naśladuje, lecz proponuje coś swojego. A do tego, jak to w grupie Hyundai, dochodzi realna technika: architektura 800 V i ładowanie do 80 procent w 22 minuty to argument twardy, nie marketingowy.

    Jest jednak jeden obszar, w którym GV90 nie dominuje, i warto o nim powiedzieć wprost. Zasięg około 500 kilometrów z ogromnej baterii 123,5 kWh jest przyzwoity, ale nie powalający, bo część rywali z podobnym lub mniejszym pakietem jedzie dalej. To auto olbrzymie i ciężkie, a jego priorytetem jest wyraźnie luksus i komfort, nie efektywność. Kupujący w tym segmencie rzadko liczą każdy kilometr, ale uczciwie trzeba zaznaczyć, że tu Genesis nadrabia szybkością ładowania to, czego nie dowozi surowym zasięgiem.

    Największe pytanie dotyczy jednak czegoś, czego nie widać w tabeli: prestiżu. Można zbudować auto lepsze technicznie i bardziej dopracowane niż Rolls-Royce, i GV90 Neolun pod wieloma względami faktycznie oferuje więcej za mniejsze pieniądze. Ale luksus na najwyższym poziomie to w dużej mierze historia, tradycja i nazwa na masce, a tego nie da się zbudować w dekadę, choćby nie wiem jak dobrym produktem. GV90 jest dowodem, że Genesis technicznie już dogonił najlepszych. Czy dogoni ich również w głowach klientów gotowych wydać 150 tysięcy dolarów, pokaże dopiero rynek. Ale sam fakt, że w ogóle prowadzimy taką rozmowę o koreańskiej marce, jest dla całej branży sygnałem, że układ sił w segmencie luksusowym właśnie zaczął się zmieniać.

    popularne
    Udostępnij. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn WhatsApp Reddit Tumblr Email
    Karol K
    • Website

    Pasjonat motoryzacji i technologii, przez kilka lat w marketingu jednej z najpopularniejszych marek samochodowych w Polsce. Pisze o autach bez folderowego lukru, prosto i z własnym zdaniem. Kolekcjoner starych polskich motocykli i gitarzysta z zamiłowania.

    Powiązane artykuły

    Cenniki 18 września, 2026

    Škoda Epiq kosztuje od 112 900 zł. Ale najbardziej opłacalna wersja jest droższa

    Nowości i premiery 9 września, 2026

    Kia EV3 GT, EV4 GT i EV5 GT: trzy elektryki ze sportowymi aspiracjami

    Nowości i premiery 9 września, 2026

    Dacia Spring 2027 to nowa generacja, która urosła o 15 cm i wróciła z Chin do Europy

    Nowości i premiery 4 września, 2026

    Nowe Mitsubishi Pajero 2027 to powrót legendy. Prawdziwa terenówka, diesel i rama, gdy reszta świata ucieka w elektryki

    Nowości i premiery 3 września, 2026

    Lexus NX 2027: ponad 100 km na prądzie i wyczekiwane nowości. To nie jest zwykły lifting

    Nowości i premiery 2 września, 2026

    Range Rover Electric ma 550 KM, 850 Nm i baterię, jakiej nie ma nikt w tej klasie

    Zostaw komentarz Cancel Reply

    Caringo Youtube
    Nie przegap
    Cenniki 18 września, 2026

    Audi A2 e-tron kosztuje od 175 000 zł. Najciekawsza jest jednak najdroższa wersja

    Audi A2 e-tron cennik na polski rynek jest już oficjalny, a salony od 17 września…

    Škoda Epiq kosztuje od 112 900 zł. Ale najbardziej opłacalna wersja jest droższa

    18 września, 2026

    Kia EV3 GT, EV4 GT i EV5 GT: trzy elektryki ze sportowymi aspiracjami

    9 września, 2026

    Dacia Spring 2027 to nowa generacja, która urosła o 15 cm i wróciła z Chin do Europy

    9 września, 2026
    Dołącz do nas
    • Facebook
    • Twitter
    • Instagram
    • YouTube
    O nas
    O nas

    CARINGO to dynamiczny kanał dla pasjonatów motoryzacji. Znajdziesz tu rzetelne testy samochodów, recenzje, rekomendacje i nowości ze świata motoryzacji. Moje filmy są pełne energii, wiedzy i pasji do czterech kółek. Dołącz do inspirującego świata motoryzacji!

    YouTube
    Wybór redakcji

    Audi A2 e-tron kosztuje od 175 000 zł. Najciekawsza jest jednak najdroższa wersja

    18 września, 2026

    Škoda Epiq kosztuje od 112 900 zł. Ale najbardziej opłacalna wersja jest droższa

    18 września, 2026

    Kia EV3 GT, EV4 GT i EV5 GT: trzy elektryki ze sportowymi aspiracjami

    9 września, 2026
    YouTube Facebook Instagram
    • Home
    • TEST
    • Dane techniczne
    © 2026 Wszystkie prawa zastrzeżone. Designed by CARINGO.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.