W pigułce
- Pakiet zbudowano na bazie IS 350 F SPORT.
- Nowy lakier Envious – zieleń zarezerwowana dla tej wersji.
- Kute 19-calowe felgi BBS w czerni.
- Wnętrze: perforowana skóra syntetyczna NuLuxe z wstawkami Ultrasuede, zielone przeszycia, satynowy chrom.
- Napęd bez zmian: wolnossące 3.5 V6 o mocy 311 KM według miary SAE i 280 lb-ft momentu.
- Tylny napęd z automatem 8-biegowym albo napęd na cztery koła z automatem 6-biegowym.
- W standardzie Handling Package z adaptacyjnym zawieszeniem i mechanizmem Torsen oraz Technology Package.
- Limit: 350 sztuk na Amerykę Północną. Ceny i pełna specyfikacja – później.
Ćwierć wieku i coroczna tradycja
Lexus obchodzi w tym roku 25-lecie modelu IS i uczcił je czterema plenerowymi wydarzeniami w czterech miastach, zakończonymi w Miami. Marka podkreśla, że przez ćwierć wieku IS budował swoją pozycję na osiągach, stylistyce i pasji prowadzenia.
Sam pakiet nie jest jednorazowym gestem. Od 2022 roku Lexus co roku wypuszcza dla IS-a nową edycję specjalną albo pakiet stylistyczny, a tegoroczna odsłona po prostu wpisuje się w ten cykl.
Co dokładnie dostaje kupujący
Wersję zbudowano na IS 350 F SPORT, więc punktem wyjścia jest już mocniejszy wariant. Na zewnątrz wyróżnia ją premierowy zielony lakier Envious i kute, czarne 19-calowe obręcze BBS.
W kabinie są fotele F SPORT wykończone perforowanym materiałem NuLuxe z wstawkami z Ultrasuede, zielonymi przeszyciami i elementami w satynowym chromie.
Standardowe wyposażenie obejmuje:
- Handling Package: sportowo strojone zawieszenie adaptacyjne, wybór trybów jazdy ECO, Normal, Sport S, Sport S+ i Custom oraz tylny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu Torsen, dostępny wyłącznie przy napędzie na tył.
- Technology Package: Traffic Jam Assist, asystent zmiany pasa oraz ostrzeganie o ruchu poprzecznym z przodu.
- Reflektory Triple Beam LED, szyberdach, asystenta parkowania, kamery dookólne Panoramic View Monitor, elektryczną roletę tylnej szyby, audio Mark Levinson i kartę Smart Access.
Napęd
Tu nie zmieniło się nic i to jest właśnie sedno sprawy. Wszystkie IS-y rocznika 2027, łącznie z tą edycją, napędza wolnossące 3,5-litrowe V6 o mocy 311 KM w mierze SAE i momencie 280 lb-ft, czyli w przybliżeniu 315 KM i około 380 Nm w europejskich jednostkach.
Wersja z napędem na tylną oś współpracuje z automatem 8-biegowym, odmiana z napędem na cztery koła – z 6-biegowym. Mechanizm Torsen przysługuje wyłącznie tylnonapędowym.
Komentarz
Wolnossące V6 w kompaktowym sedanie premium to w 2026 roku okaz muzealny. Konkurencja z Niemiec dawno przeszła na doładowane czterocylindrówki z miękką hybrydą, a IS wciąż kręci się do wysokich obrotów bez turbiny i bez żadnego wsparcia elektrycznego. Dla części kupujących to jedyny powód, dla którego ten samochód w ogóle jest na liście.
Trzeba jednak nazwać rzecz po imieniu: to pakiet stylistyczny, nie nowy samochód. Envious, felgi BBS i zielone nici to zmiany, które nie dotykają ani mocy, ani konstrukcji. Obecna generacja IS-a debiutowała w 2013 roku i przeszła gruntowną modernizację w 2020 – te daty nie pochodzą z materiału prasowego Lexusa, ale mówią o sytuacji więcej niż cała nota o 25-leciu. Rocznicę świętuje się lakierem, bo świętowanie nową generacją nie jest w planach.
Trzecia rzecz: 350 egzemplarzy na całą Amerykę Północną. To liczba, która załatwia sprawę w kilka tygodni i praktycznie gwarantuje dopłaty u dealerów. Lexus nie podał ceny ani pełnej specyfikacji, więc na razie mamy zapowiedź, nie ofertę.
