To nie jest kosmetyczny lifting, lecz porządkowanie gamy zgodnie z tym, czego realnie chcą kupujący. Audi wycofuje z A3 diesle i manualną skrzynię biegów, tłumacząc to preferencjami klientów, i jednocześnie po raz pierwszy wprowadza do modelu przystępniejszą hybrydę plug-in. Kierunek jest czytelny: kompaktowe Audi premium ma być odtąd napędzane benzyną z automatem albo prądem, bez opcji pośrednich. Dla marki, która w 2025 roku zarejestrowała w Polsce 30 626 aut i trzyma 22,6 procent udziału w segmencie premium, to sygnał, w którą stronę pójdą kolejne modele gamy.
Design i wnętrze
Sercem zmian jest całkowicie przeprojektowany kokpit. Jego centralnym elementem jest panoramiczny układ ekranów, na który składają się 11,9-calowy Audi virtual cockpit oraz centralny wyświetlacz MMI o przekątnej 12,8 cala. Do tego dochodzi nowa architektura wnętrza, rozszerzone funkcje cyfrowe oraz udoskonalone rozwiązania z zakresu connectivity, które mają podnieść komfort codziennego użytkowania.
Istotnie rozbudowano też zakres wyposażenia standardowego. Zależnie od wersji obejmuje ono między innymi pakiet systemów wspomagających podczas jazdy i parkowania plus, kamerę cofania, adaptacyjnego asystenta prędkości, ogrzewanie przednich foteli, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, Audi virtual cockpit plus, smartphone interface oraz przygotowanie do korzystania z Audi Application Store.
Napęd i gama silników
Polska oferta opiera się na benzynowych jednostkach TFSI o mocy 85 kW i 110 kW, każdorazowo współpracujących z automatyczną skrzynią S tronic i technologią mild hybrid. To właśnie tu pada najważniejsza decyzja producenta: z gamy wypadły warianty z manualną skrzynią biegów oraz jednostki wysokoprężne TDI.
Nowością jest przystępniejszy plug-in. A3 e-hybrid o mocy 150 kW otwiera ofertę hybryd ładowanych z gniazdka, a wyżej stoi mocniejsza odmiana 200 kW, zarezerwowana dla wersji Sportback S line.
| Wariant | Moc | Nadwozie | Cena od |
|---|---|---|---|
| TFSI | 85 kW | Sportback | 135 500 zł |
| TFSI | 110 kW | Sportback / Limousine / allstreet | producent nie podał ceny wariantu |
| e-hybrid | 150 kW | Sportback | 196 000 zł |
| e-hybrid | 150 kW | allstreet | 205 900 zł |
| e-hybrid | 200 kW | Sportback S line | 215 600 zł |
Ceny wywoławcze poszczególnych nadwozi: Sportback od 135 500 zł, Limousine od 138 500 zł, allstreet od 162 800 zł. Materiał prasowy nie podaje osobnej ceny dla jednostki TFSI 110 kW.

Colour: Kemora grey

Colour: Kemora grey

Colour: Kemora grey

Colour: Kyalami green

Pakiety i wyposażenie dodatkowe
Ofertę uzupełniają trzy promocyjne pakiety wyposażenia: Comfort, Technology oraz Exterieur. Ich zakres i cena zależą od nadwozia, linii wyposażenia i napędu, a Korzyść dla Klienta może sięgać do 30 procent względem ceny pojedynczych opcji.
Pakiet Comfort obejmuje między innymi sportowe fotele przednie z elektryczną regulacją i pamięcią ustawień fotela kierowcy, Audi phone box, komfortowe otwieranie pokrywy bagażnika oraz pakiet schowków i wyposażenia bagażnika. Pakiet Technology to reflektory Matrix LED, tylne światła LED pro, system MMI Navigation plus, Audi Application Store, nagłośnienie SONOS Premium oraz usługi Audi connect Navigation & Infotainment. Pakiet Exterieur dokłada natomiast między innymi 18-calowe obręcze ze stopu metali lekkich, przyciemniane szyby i lakier metaliczny.
Cena i dostępność
Nowe Audi A3 jest już dostępne do zamawiania w autoryzowanych salonach marki. Ceny startują od 135 500 zł za Sportback, 138 500 zł za Limousine i 162 800 zł za allstreet. Dla wersji leasingowej Audi podaje przykład: A3 Sportback TFSI 85 kW S tronic w cenie 135 500 zł brutto można użytkować od 1139 zł netto miesięcznie w programie Audi Perfect Lease, przy umowie na 36 miesięcy, 10-procentowej opłacie wstępnej i rocznym limicie 15 000 kilometrów.
Komentarz
Najciekawsze w tej premierze jest to, czego w A3 już nie ma. Rezygnacja z diesla w kompakcie nikogo dziś nie zaskakuje, ale wykreślenie skrzyni manualnej to gest symboliczny. Audi zamyka pewien rozdział i robi to w modelu, który dla wielu kierowców był pierwszym kontaktem z marką. Uzasadnienie preferencjami klientów jest zapewne szczere, choć wygodnie zbiega się z kierunkiem, w którym cała branża i tak zmierza.
Druga rzecz to rozpiętość cennika, która każe zadać niewygodne pytanie. A3 zaczyna się od 135 500 zł, ale przystępny plug-in startuje dopiero od 196 000 zł, a mocniejszy e-hybrid od 215 600 zł. Słowo przystępny w komunikacie prasowym odnosi się więc do świata hybryd plug-in, nie do portfela przeciętnego nabywcy kompaktu. To wciąż Audi premium, tyle że różnica między wersją wejściową a topem hybrydowym sięga 80 tysięcy złotych, czyli tyle, ile kosztuje osobne, porządne auto.
Na papierze modernizacja wygląda jednak sensownie. Nowy kokpit z dużymi ekranami, wyraźnie bogatszy standard i uporządkowana, przewidywalna gama napędów to dokładnie to, czego można oczekiwać od odświeżenia bestsellera. Pełny obraz da się jednak wystawić dopiero za kierownicą, a materiał prasowy nie zdradza ani osiągów, ani zużycia paliwa, ani zasięgu elektrycznego wersji e-hybrid.
