Renault 5 E-Tech wchodzi w nowy rocznik z otwartymi zamówieniami we wszystkich krajach Europy, w których model jest dostępny. Mocniejsza wersja z baterią 52 kWh urosła do 430 km zasięgu WLTP, a bazowa odmiana Five za kilka tygodni zamieni akumulator na mniejszy ogniwowy pakiet LFP i dostanie ładowarkę DC w standardzie. Komunikat producenta nie zawiera żadnych cen.
W pigułce
- Bateria 52 kWh Comfort Range: zasięg rośnie z 410 do 430 km WLTP. Silnik 110 kW, czyli 150 KM.
- Bateria 40 kWh Urban Range: zasięg rośnie z 312 do 315 km WLTP. Silnik 90 kW, czyli 120 KM.
- Źródło poprawy: obniżone nadwozie, nowe lusterka zewnętrzne i przeprogramowana elektronika baterii.
- Nowa wersja Five: silnik 80 kW / 110 KM z rodziny Twingo E-Tech, bateria LFP 36,5 kWh w technologii cell-to-pack, zasięg do 305 km.
- Wersja Five dostaje w standardzie ładowarkę pokładową AC 6,6 kW oraz ładowarkę DC 80 kW.
- Nowe kolory: Flame Red i Metallic Schist Grey, felgi w wykończeniu Warm Titanium, naklejki Vibrant5 i Hyper5.
- W kabinie: Qi2 z chłodzeniem, e-call w standardzie 4G, tryb Smart zamiast MySense, Gemini zamiast Google Assistant przez aktualizację OTA.
- Premiera na żywo: Paryż, salon samochodowy od 12 do 18 października 2026.
Aktualizacja, która ma zdominować konkurencję
Renault 5 E-Tech nie jest modelem, który potrzebuje ratunku. Samochód roku 2025 w Europie, 100 tysięcy egzemplarzy zbudowanych w Douai jeszcze przed końcem ubiegłego roku, solidna pozycja w segmencie miejskich elektryków. Ta aktualizacja nie jest więc odpowiedzią na kryzys, tylko domykaniem luk w ofercie.
Najważniejsza z tych luk siedzi na samym dole gamy. Wersja Five z silnikiem 95 KM istniała głównie po to, żeby w reklamie dało się napisać niższą cenę. Nie miała ładowarki prądu stałego, więc na trasie była praktycznie bezużyteczna. To się właśnie zmienia.
Zasięg: co się faktycznie zmieniło
Renault poprawiło aerodynamikę – obniżyło nadwozie i zmieniło lusterka – oraz zoptymalizowało elektronikę zarządzającą baterią. Efekt rozkłada się nierówno.
| Wariant | Bateria | Moc | Zasięg WLTP (nowy) | Zasięg WLTP (poprzednio) |
|---|---|---|---|---|
| Urban Range | 40 kWh | 90 kW / 120 KM | do 315 km | 312 km |
| Comfort Range | 52 kWh | 110 kW / 150 KM | do 430 km | 410 km |
Wersja z mniejszą baterią zyskuje 3 kilometry. Wersja z większą – 20 kilometrów, czyli około pięciu procent. Urban Range jest dostępny z wyposażeniem Evolution i Techno, Comfort Range obejmuje Evolution, Techno, Iconic Cinq oraz Roland-Garros.
Nowa wersja Five: mniejsza bateria, ale więcej mocy
Tu dzieje się najciekawsza rzecz – bazowa odmiana jeszcze przez chwilę będzie dostępna w konfiguracji 95 KM z baterią 40 kWh, ale za kilka tygodni przechodzi na zupełnie inny napęd.
Nowy silnik ma 110 KM i pochodzi z tej samej rodziny co jednostka montowana w Twingo E-Tech. Jest lżejszy i bardziej zwarty. Bateria to 36,5 kWh w chemii LFP z ogniwami układanymi bezpośrednio w pakiecie, bez pośrednich modułów. Renault deklaruje zasięg do 305 km WLTP i przyspieszenie 0-50 km/h w 3,5 sekundy.
Najistotniejsza zmiana nie dotyczy jednak napędu. Obok ładowarki pokładowej AC o mocy 6,6 kW wersja Five dostaje w standardzie ładowarkę DC 80 kW. Dopiero to robi z niej auto, którym da się wyjechać poza miasto.
Kolory i personalizacja
Za kilka tygodni do palety dołącza Flame Red, dostępny od wersji Five po Iconic Cinq. Równolegle w ofercie pojawia się Metallic Schist Grey, przypisany do wersji od Evolution po Roland-Garros.
Dla obu tych lakierów i wszystkich pozostałych Renault przygotowało nowe opcje personalizacji: dach w kolorze Starry Black oraz listwę dachową w wersji czerwonej albo Warm Titanium. Felgi Techno można zamówić w wykończeniu Warm Titanium przy wyposażeniu Techno i Iconic Cinq. W konfiguratorze pojawiły się też nowe naklejki na dach i błotniki o nazwach Vibrant5 i Hyper5. Tapicerka w wersji Iconic zmienia kolor z melanżowego żółtego na melanżowy niebieski.
Technologia w kabinie
System e-call działa teraz w sieciach 4G. Debiutuje magnetyczna ładowarka indukcyjna w standardzie Qi2 z aktywnym chłodzeniem – producent deklaruje do 50 procent naładowania telefonu w godzinę bez przegrzewania, co przy ładowarkach indukcyjnych w autach było dotąd realnym problemem.
Tryb MySense znika i zastępuje go tryb Smart, znany z nowego Clio. Przełącza się automatycznie między trybami Eco, Comfort i Sport w zależności od stylu jazdy: przy wyprzedzaniu daje reakcję trybu Sport, przy zwolnieniu przed terenem zabudowanym wraca do trybu Eco. Konsekwencja tej zmiany jest taka, że przycisk Multi-Sense znika z kierownicy. Ręczna zmiana trybu pozostaje dostępna z ekranu OpenR Link i komendą głosową.
Pakiet danych to 2 GB miesięcznie przez trzy lata albo na czas trwania umowy leasingowej z Mobilize Financial Services, z wyłączeniem klasycznego finansowania zakupu. Renault przelicza to na około 40 godzin streamingu muzyki miesięcznie lub trzy godziny wideo.
Ostatnia nowość to Gemini. Asystent Google’a wchodzi na pokład opcjonalną aktualizacją over-the-air, zastępując dotychczasowego Google Assistant. Pozwala mówić naturalnie zamiast wypowiadać sztywne komendy, przerywać sobie w połowie zdania i zmieniać język w trakcie rozmowy.
Wymiary i bagażnik
Komunikat nie zmienia wymiarów nadwozia. Renault 5 E-Tech ma 3922 mm długości, 1774 mm szerokości i 1498 mm wysokości przy rozstawie osi 2540 mm. Bagażnik mieści 326 litrów, a po złożeniu oparć do 1106 litrów.
Uwaga: powyższe dane pochodzą ze specyfikacji obecnego modelu, nie z omawianego materiału prasowego. Renault deklaruje obniżenie nadwozia w ramach poprawek aerodynamicznych, ale nie podało nowej wartości wysokości.
Cena i dostępność
Zamówienia są otwarte we wszystkich europejskich krajach, w których model jest sprzedawany. Część nowości – nowa wersja Five, lakier Flame Red – trafia do oferty w ciągu najbliższych tygodni. Renault nie podaje dokładnej daty.
W komunikacie prasowym nie ma żadnych cen – ani europejskich, ani lokalnych. Nie ma też informacji, czy nowa wersja Five z mniejszą baterią będzie tańsza od obecnej.
Dla porządku: w polskim cenniku obowiązującym przed tą aktualizacją Renault 5 E-Tech startuje od 121 500 zł brutto za wersję Evolution 120 KM Urban Range, według cennika Renault Polska ze stanem na 22 kwietnia 2026. Do tego marka prowadziła czasowe rabaty obniżające tę kwotę o kilka tysięcy złotych. To ceny dotychczasowej specyfikacji – polskiego cennika dla odświeżonej gamy Renault jeszcze nie opublikowało.
Komentarz
Nagłówek komunikatu mówi o większym zasięgu. Warto rozłożyć tę obietnicę na dwie części, bo tylko jedna z nich jest prawdziwa.
Wersja z baterią 52 kWh dostaje 20 kilometrów więcej i to jest realna poprawa – taka, którą da się poczuć raz na jakiś czas na dłuższej trasie. Wersja z baterią 40 kWh zyskuje trzy kilometry. Trzy. To mieści się w granicy błędu pomiarowego między dwoma egzemplarzami tego samego auta i w praktyce znika przy pierwszym mroźnym poranku. Podanie takiej liczby jako argumentu sprzedażowego mówi więcej o dziale marketingu niż o samochodzie.
Znacznie ciekawsza jest nowa wersja Five, choć Renault opowiada o niej ostrożnie. Bateria kurczy się z 40 do 36,5 kWh, moc rośnie ze 95 do 110 KM, a chemia zmienia się na LFP – czyli tańszą, trwalszą i mniej wrażliwą na ładowanie do stu procent, ale gorzej znoszącą mróz. Do tego dochodzi standardowa ładowarka DC 80 kW, której wcześniej w bazie po prostu nie było. To jest właściwa poprawka, bo bez niej najtańsze Renault 5 było autem wyłącznie miejskim. Zostaje jednak pytanie bez odpowiedzi: skoro bateria jest mniejsza i tańsza w produkcji, to czy cena spadnie? Komunikat milczy, a to zwykle nie jest przypadek.
I jeszcze jedna rzecz, którą warto wyłapać. Renault podaje dla nowej wersji Five przyspieszenie 0-50 km/h w 3,5 sekundy. Nie 0-100. Producenci sięgają po ten pomiar wtedy, gdy pełna wartość nie wygląda efektownie na papierze. Nie jest to wada auta – w mieście przyspieszenie do pięćdziesiątki liczy się bardziej niż do setki – ale jest to świadomy wybór liczby, która brzmi lepiej. Przy zakupie warto poczekać na pełną specyfikację.
