W pigułce
- Nowy elektryczny flagowiec, największy SUV w historii Škody
- Wymiary: 4874 mm długości, 1867 mm szerokości, rozstaw osi 2965 mm
- Wersje 5- lub 7-miejscowe, bagażnik do 935 l, frunk 37 l
- Trzy warianty napędu: Peaq 60, 90 i 90x, moc od 204 do 299 KM
- Baterie 63 lub 91 kWh, zasięg od ponad 450 do ponad 640 km
- Ładowanie 10-80 procent w pod 28 minut, ładowanie dwukierunkowe V2L / V2H / V2G
- Współczynnik oporu powietrza 0,249, pierwsze w Škodzie wpuszczane klamki
- Cena w Czechach od 1 150 000 CZK (ok. 203 500 zł), polski cennik jeszcze nieznany
Pierwsza Škoda w segmencie dużych SUV-ów
Škoda od dwóch dekad buduje reputację na jednej obietnicy: dać więcej przestrzeni, niż wynikałoby z ceny. Kodiaq i Superb to udowodniły. Peaq przenosi tę filozofię do świata elektrycznego i podnosi poprzeczkę wymiarami, które robią wrażenie dopiero w zestawieniu z resztą gamy. Jest dłuższy od Kodiaqa o 116 mm i ma rozstaw osi większy aż o 174 mm. Wobec Superba, przez lata synonimu przestronności, jest krótszy raptem o 38 mm, ale bije go rozstawem osi o 124 mm. To nie jest większy Enyaq, od którego Peaq jest dłuższy o ponad 21 centymetrów. To auto o klasę wyżej, pierwszy model marki w segmencie dużych SUV-ów.
Co ciekawe, na tle bezpośrednich rywali, Kii EV9 i Hyundaia Ioniq 9, Peaq jest najmniejszy z całej trójki: krótszy, węższy i niższy. W praktyce to zaleta, bo łatwiej go zaparkować, a jak pokazują liczby bagażnika, realnej przestrzeni wcale przez to nie traci.
Design i stylistyka
Škoda gra tu bezpiecznie, konsekwentnie rozwijając język stylistyczny znany z modelu Epiq. Efekt jest spójny i, co zaskakuje przy tej masie, lekki. Auto o długości blisko pięciu metrów nie wygląda ociężale.
Przód
Twarz definiują smukłe, T-kształtne światła oraz błyszcząca czarna tafla Tech-Deck Face w miejscu tradycyjnego grilla. Zderzak w kształcie nazwanym Vulcano dopełnia motyw pętli, który marka powtarza teraz w każdym nowym modelu elektrycznym. Konsekwentna sygnatura świetlna buduje rozpoznawalność lepiej niż jednorazowe chwyty.
Tył
Z tyłu ten sam motyw powraca w lustrzanym odbiciu: T-kształtne lampy, napis ŠKODA łączący ich górne krawędzie i czarny pasek u dołu. Symetria jest wyraźna i celowa.
Klamki i detale
Nowością, pierwszą w historii marki, są wpuszczane klamki, chowające się w karoserię przy jeździe i wysuwające elektrycznie przy podejściu z kluczem. Pomagają aerodynamice, a co istotne, można je otworzyć również ręcznie, naciskając przednią część, więc awaria elektroniki nie uwięzi pasażerów w środku.
Aerodynamika
Auto tej wielkości mogłoby być na trasie przysłowiową cegłą, ale współczynnik oporu powietrza wynosi 0,249, co przy długości blisko pięciu metrów i wysokości ponad 1,6 metra jest bardzo dobrym wynikiem. Odpowiadają za to aktywne żaluzje za zderzakiem, kanały Air Curtain prowadzące powietrze wokół kół, finlety na nadkolach i w pełni płaskie podwozie. To wszystko przekłada się na realny zasięg, a nie tylko liczbę z papieru.
Wymiary i bagażnik
Peaq dostępny jest w dwóch konfiguracjach, które oznaczają dwie różne filozofie użytkowania. Wersja pięcioosobowa oferuje 935 litrów bagażnika, najwięcej w historii Škody, plus 37-litrowy frunk pod maską na kabel do ładowania. Wersja siedmioosobowa mieści 299 litrów za trzecim rzędem, 890 litrów po jego złożeniu i 2075 litrów po złożeniu wszystkiego. Trzeci rząd ma własny prześwit nad głową, co według producenta czyni go realnym miejscem dla dorosłego, a nie awaryjną ławką dla dzieci.
Warto zestawić te liczby z rywalami. Za trzecim rzędem Kia EV9 (333 l) i Hyundai Ioniq 9 (338 l) oferują nieco więcej, ale różnica jest rzędu jednej walizki. Za to po złożeniu trzeciego rzędu 890 litrów Peaqa niemal dorównuje 908 litrom Ioniqa 9, mimo że koreański rywal jest autem znacznie większym na zewnątrz.
Wnętrze i technologie
Wnętrze to element, który ma czynić z Peaqa flagowca w praktyce, nie tylko na papierze. Centralnym punktem jest 13,6-calowy, pionowo montowany ekran na bazie Androida, pierwszy taki układ w historii marki, uzupełniony o 10,25-calowy wyświetlacz kierowcy. System dostał nowy, kafelkowy interfejs, wyszukiwanie działające w całym menu oraz aplikacje takie jak Spotify czy YouTube wbudowane wprost, bez konieczności podłączania telefonu.
Škoda zachowała przy tym fizyczne sterowanie najważniejszymi funkcjami. Konsola ma osobny panel z pokrętłem głośności i przełącznikami temperatury oraz wentylacji, a klimatyzacja nie zniknęła w całości w ekranie dotykowym. To decyzja, którą docenia się dopiero po dłuższym użytkowaniu.
Największym argumentem za mianem lounge na kołach jest opcjonalny pakiet Relax: fotele z certyfikatem AGR, funkcją masażu i wentylacją, elektryczne podnóżki, składany stolik oraz aplikacja wellbeing z sześcioma trybami sterującymi jednocześnie klimatyzacją, oświetleniem i masażem. Częścią tego pakietu jest też pierwszy w historii marki system audio Sonos: 16 głośników, 755 watów mocy, głośniki 3D w słupkach A i dwa subwoofery. Wnętrze dostępne jest w pięciu wariantach: Suite Black, Suite Ceramique, Lodge, Loft oraz sportowym Sportline Lounge.
Nad wygodą czuwa też aplikacja MyŠkoda z funkcją Departure Planner, zdalnym sterowaniem klimatyzacją oraz nowym trybem Camp Mode, utrzymującym temperaturę w kabinie przez całą noc, jeśli ktoś śpi w aucie (wymaga minimum 20 procent baterii). Nie zabrakło filozofii Simply Clever, z parasolką w drzwiach kierowcy, składanym stolikiem, czyścikiem do kabla ładowania i szczotką do śniegu.
Napęd, bateria i zasięg
Sercem gamy są dwie baterie, 63 lub 91 kWh, przy czym większa jest największą, jaką Škoda kiedykolwiek zamontowała. Dostępne są trzy warianty napędu.
| Parametr | Peaq 60 | Peaq 90 | Peaq 90x |
|---|---|---|---|
| Moc | 204 KM | 286 KM | 299 KM |
| Napęd | na tył | na tył | na cztery koła |
| Bateria | 63 kWh | 91 kWh | 91 kWh |
| Zasięg (WLTP) | ponad 450 km | ponad 640 km | ponad 610 km |
| 0-100 km/h | 8,4 s | producent nie podał | 6,7 s |
| Ładowanie 10-80% | pod 28 min | pod 28 min | pod 28 min |
Wariant Peaq 90 z zasięgiem ponad 640 kilometrów oferuje najdłuższy zasięg w historii elektrycznej Škody. Ładowanie od 10 do 80 procent trwa poniżej 28 minut niezależnie od baterii. Auto obsługuje też ładowanie dwukierunkowe: V2L do zasilania urządzeń zewnętrznych, a w połączeniu z odpowiednim wallboxem również V2H (zasilanie domu) i V2G (oddawanie energii do sieci).
Bezpieczeństwo
W standardzie Peaq oferuje szeroki pakiet asystentów: Front Assist, Crossroad Assist, Turn Assist, Side Assist, Lane Assist oraz adaptacyjny tempomat predykcyjny, a także dziesięć poduszek powietrznych, w tym centralną między fotelami. Opcjonalnie dostępny jest Travel Assist 3.0, najbardziej zaawansowany system w gamie marki, reagujący na sygnalizację świetlną, oraz kamery Top Area View 360 stopni z wizualizacją nadwozia 3D, które ułatwiają parkowanie autem tej długości.
Cena i dostępność
Polski cennik Peaqa nie został jeszcze opublikowany. W Czechach ceny startują od 1 150 000 koron, czyli w przeliczeniu około 203 500 zł za bazową wersję Peaq 60
Selection. To wyraźnie mniej niż wcześniejsze prognozy mówiące o nawet 1,4 miliona koron. Dla porównania, w Czechach Enyaq 60 Selection kosztuje 1 049 000 koron, a Elroq 60 Selection 964 000, więc Peaq jako auto większe i bogatsze jest droższy od młodszych braci, ale nie w sposób wyglądający na karę za rozmiar.
Przeliczenia z koron oraz szacunki dla rynku polskiego są orientacyjne i pochodzą z danych zebranych na potrzeby materiału, nie z oficjalnego cennika Škody.
Komentarz
Peaq jest najlepszym w ostatnich latach dowodem na to, że hasło o dawaniu więcej, niż się płaci, wciąż nie jest w Škodzie pustym sloganem. Najmocniejszy argument tego auta nie kryje się w mocy ani w przyspieszeniu, lecz w liczbach dotyczących przestrzeni. Auto krótsze o blisko 20 centymetrów od Kii EV9 i Hyundaia Ioniq 9 oferuje praktycznie tę samą realną pojemność bagażową, a przy tym łatwiej je zaparkować. To przewaga, której żadna infografika producenta nie wypowie wprost, ale którą liczby potwierdzają.
Są jednak trzy rzeczy, o których w kampanii reklamowej się nie usłyszy. Po pierwsze, panoramiczny dach z Dynamic Shade Control, jeden z filarów narracji o lounge na kołach, na starcie produkcji dostępny jest wyłącznie w wersji Sportline, a dla pozostałych wariantów termin nie został podany. Kupujący płaci więc za obietnicę, nie za funkcję dostępną od ręki. Po drugie, różnica bagażnika za trzecim rzędem między wersją pięcio- a siedmioosobową to aż 636 litrów, co oznacza, że wybór liczby miejsc nie jest kosmetyką, lecz decyzją między autem na wakacje z bagażem a autem do wożenia dużej rodziny. Rzadko jedno auto robi oba te zadania równie dobrze.
Po trzecie, tylne hamulce są bębnowe, nie tarczowe, co na pierwszy rzut oka wygląda na oszczędność. W praktyce, przy rekuperacji odpowiadającej za ponad 95 procent hamowania w trybie jednopedałowym, to rozwiązanie ma uzasadnienie techniczne i nie jest cichym cięciem kosztów. Ostatecznie Peaq nie jest autem dla kogoś, kto szuka emocji za kierownicą. Jest odpowiedzią na przyziemny problem: jak zabrać siedem osób z bagażem i dojechać wypoczętym. I na to pytanie, sądząc po danych, odpowiada bardzo przekonująco. Weryfikacja należy jednak do jazdy, nie do cennika.
